Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
536 postów 0 komentarzy

Moskwa-Berlin: coraz bliżej…

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Spadły maski, spadły całkiem. Czołowi politycy niemieccy już bez ogródek, pokazują, że są na rosyjskim żołdzie.

Spadły maski, spadły całkiem. Czołowi politycy niemieccy już bez ogródek, pokazują, że są na rosyjskim żołdzie. Pierwszoligowi gracze sceny politycznej RFN lądują (lub członkowie ich rodzin) w firmach w strategicznych spółkach państwowych Federacji Rosyjskiej. Już od dawna w Radzie Nadzorczej spółki budującej Gazociąg Północny króluje ekskanclerz i ekslider SPD Gerhard Schröder. A teraz Szefem Rady dyrektorów spółki Gazociąg Południowy (VStream Transport) na rzecz Gazpromu ma być były szef Bundesratu czyli Izby Wyższej Parlamentu RFN Henning Voscherau. To polityk w Polsce może nieznany, ale w Niemczech topowy, przez chwilę był nawet kandydatem na prezydenta Republiki Federalnej po rezygnacji Christiana Wulffa. Jego brat, skądinąd, ekspert Voscherau jest szefem rady nadzorczej niemieckiego koncernu Bass zaangażowanego w inwestycje Nord Stream a od niedawna będącego udziałowcem spółki South Stream.

Ten polityczno-gospodarczy sojusz niemiecko-rosyjski pokazuje, jak bardzo blisko dziś są Berlin i Moskwa. Bywało tak w historii, zwłaszcza najnowszej dość często – i zawsze było to fatalne dla Polski.

KOMENTARZE

  • panie RYSZARDZIE...
    niech pan założy że PUTIN został już dawno zwerbowany przez niemiecki wywiad i pracuje dla NICH...nie sądzę aby było odwrotnie ,Niemcy są zbyt silnym państwem aby tak prosto ulegać barbarzyńcom ze wschodu ,którymi tak mowiąc między nami zwyczajnie się brzydzą...i to pozwoli panu wyjaśnić wiele globalnych politycznych ruchów a także przyczynę zamachu śmoleńskiego ,jak więcej informacji to proszę na skrzynkę...
  • Takie zarzuty trzeba udowodnić
    To, że jakiś były polityk poleciał na świetnie płatną cieplutką posadę, to nic nowego pod słońcem. Tych dwóch się sami wyautowali z niemieckiej polityki i nikt ich w ich kraju nie będzie traktował inaczej niz prezesów obcej firmy. Niemcy to nie Polska panie Czarnecki...
  • @Niedzisiejszy 09:47:01
    wątpię ,niech pan założy tylko to co napisałem powyżej i wtedy wszystko nagle zaczyna pasować...i jakoś sami Niemcy nie traktują ani tych ani samego Schroedera jako zdrajcy...dlaczego ??? gdyż oni wiedzą w jakim celu tam zostali wysłani...!!!
  • PUTIN I MERKEL MUSZĄ BUDOWAĆ POLSKĘ... POLSKĄ KONCEPCJĘ KOLEI TRANSSYBERYJSKIEJ!
    Klucz do Eurazji leży w... Hamburgu. Właśnie - nie w Berlinie, Warszawie, czy Moskwie. To nalezy zrozumieć i ja Panu Ryszardowi szybciutko wyjaśnię. Hamburg jest pierwszym niezamarzającym portem pełnomorskim i aby stanowić konkurencję dla WASP-ów, czyli olewać ichnią drogę przez Gibraltar, Kanał Sueski i Zatokę Ormuz goje muszą się dogadać i zrobić Kolej Transsyberyjską (KT) - zaczynającą się we Władywostoku (Styk Chin, Korei i Japonii, a kończącą nad Atlantykiem - czyli właśnie w Hamburgu. Mówiłem ongiś o tym przed Ambasadą Niemiec, jakżesmy z Henrykiem Krakowiakiem z Krzyżem stali, ale Pan jak zwykle nie słuchał. Jest to koncepcja chrzescijańska i jak najbardziej dla nas Polakow, Niemców, Japończyków, Chińczyków i Rosjan korzystna. Wszyscy na niej korzystamy. Tak się składa, że KT już zaczęli budować za cara Polacy i WASP-y zrobili ludobójczą anty-chrześicjańską wojnę i rewolucję, aby nam wytrącić tę Drogę do dobrobytu bez-WASP-owskiego. Ale teraz sprawa KT powraca. Tak się składa, że Pan powinien od piętnastu lat nocować pod gmachami UKIE, UE, Ambasadą Niemiec, Ambasadą Rosji i cały czas mowić o tej Wielkiej Idei. Z jakichś powodów Pan tego nie robi (domyślam się, że stoi za tym Kardynał Bertone, znany z sympatii antypolskich).
    A sprawa KT jest bardzo oczywista. Tutaj się nie da oszukać ludzi mieszkających przy torach. KT wymusza uczciwe, spolidne gospodarowanie. KT wymusza życie w prawdzie - bo inaczej pociągi nie będę jeździły prawidlowo i wszyscy ludzie stracą. Putin ma w tej sprawie rację - realizuje pomysł naszych pradziadków, którzy na Syberii polepszali swój byt kładąc tory KT... Zatem - niech się Pan przyłączy i realizuje polskie interesy z Putinem. Jeśli Pan zdradzi Polskę na wniosek Kardynała Bertone i da sie zaprząc do rydwanu polityki WASP-owskiej - to będzie wstyd dla Pana i Pańskiego Syna i Wnuków.
    No jak? Panie Ryszardzie? Chce Pan mieć wnuki? No to niech Pan popracuje nad ich Przyszłością. KT to przyszłość.
  • Ku przestrodze !
    Chcesz obudzić się z ręką w niemieckim nocniku i zostać
    spałowanym przez ruska ? - głosuj dalej na tóskA
  • @Eugeniusz Sendecki 10:11:53
    pan zwyczajnie się myli...i to bardzo...piewszym niezamarzającym portem na Bałtyku jest GDAŃŚK ..i to wszyscy wiedzą od dawna...teraz w świetle rozpuszczających się lodów na PŁNOCY znaczenia nabiera przede wszystkim wodna DROGA PÓLNOCNA dla której ta pańska kolej nigdy nie będzie stanowić żadnej konkurencji...pozdrawiam...
  • @autor
    Nutkę zazdrości wyczuwam... Co za problem uderzyć do amerykańsko-izraelskiego "sojusznika" by i panu jakąś ciepłą posadkę znaleźli? W końcu pana partia dla idei przyjaźni polsko-żydowskiej zasłużona.
  • @Warlord 11:48:05
    proszę ,niech pan nie stawia na równym poziomie obu tych związków ,bo jeden stworzył nam niesłychany upływ krwi ,straszliwą hekatombę społeczeństw ,tak ...tak ten sojusz hitlerowsko faszystowskich Niemiec i komunistycznej bolszewii znów się odradza,nie dostrzegać odrodzonego paktu RIBBEN---MOŁOT ...to oznaka wyjątkowej ślepoty politycznej,a grozi to dokładnie tym samym co poprzednio...ale akurat CI o których pan tak ironicznie piszesz ...CZUWAJĄ !!! co już u takich jak pan wywoŁuje nerwową drżączkę...pozdrawiam
  • @val 10:43:37 - Kłajpeda, Królewiec (Kaliningrad), Elbląg, Gdańsk i Szczecin - są portami ograniczonymi cieśninami duńskimi...
    ...i warto o tym pamiętać. No, tutaj się Pan się trochę pomylił - bo nie chodzi jedynie o pływanie, ale - o pływanie bezpieczne, bez kurateli floty USA i GB. Oni (WASP-y) są tacy niebezpieczni. Bardzo niebezpieczni dla porządnych gojów. Lubią okraść. Warto wspomóc szlachetny naród niemiecki w pozbyciu się okupacyjnych wojsk WASP-owskich z etnicznego terytorium niemieckiego. Idea Kolei Trans-Syberyjskiej jest wielka!
    :)
  • @val 09:28:47
    chyba jesteś val-nięty ...wróć do historii... to stalin w czasie II ws pociągał za sznurki miał rope która była potrzebna do napędzania niemieckich czołgów ...a że hitler potrzebował tego co raz więcej ,bo sprawa była rozwojowa ,to się w końcu (że tak powiem kolokwialnie ) wkurwił i postanowił podbić rusów...reszte historii znasz...
    wniosek: niemcy mają pomysły i technologie ...ale nie mają paliwka,a że są narodem wyniosłym i nie będą sie kłaniać arabom to wolą żryć z miski putina...i mówić o wspaniałej przyjaźni i partnerstwie (przykład nord stream)
  • @Eugeniusz Sendecki 10:11:53
    małe pytanko ...co to są waspy.... bo nie nadążam
  • Jaką rolę gra Putin
    Moja przygoda z polityką zaczęła się dopiero 4 lata temu, gdyż to wówczas otarłam się o prawdę. Zaczęłam pochłaniać mnóstwo książek i treści internetowych. Czułam, że świat zmierza w złym kierunku.

    Jednak moje zainteresowanie skupiło się na Ameryce, Izraelu, city London i apostazji w Kościele Katolickim.

    Jedno jest pewne. Są siły, które za wszelką cenę zmierzają do utworzenia niebezpiecznego tworu, jakim jest światowy rząd z jedną religią, jednym dowództwem naczelnych sił zbrojnych, z jedną walutą i ujednoliconym prawem. Prawem, które nie będzie miało nic wspólnego z dobrem obywateli.

    W całej tej układance brakowało mi kilku elementów. I choć skądinąd wiedziałam, że Rosja ma w tym cyrku odegrać niebagatelną rolę, to wciąż nie mogłam rozgryźć prawdziwych intencji Putina oraz jego powiązań z zachodem.

    Tak było do przedwczoraj. Nawet spierałam się do upadłego z ludźmi, którzy w zbrodni smoleńskiej dopatrywali się złej woli strony rosyjskiej, ponieważ uważałam, że to robota Mosadu. Jednak po obejrzeniu zgoła niewinnego wywiadu Łażącego Lazarza z Panem Szeremietiewem, oczy otworzyły mi się coraz szerzej.

    Mniejsza o wywiad, z którym notabene, w żadnej kwestii z Panem Szeremietiewem się nie zgadzam, gdyż on w nim poruszał kwestie dotyczące charakterystyki różnych cywilizacji, skupiając uwagę na cywilizacji bizantyjskiej i łacińskiej i twierdząc, że bliżej jest nam do cywilizacji bizantyjskiej, co jest bzdurą totalną. Ja zresztą wykazuję na ten temat swoje racje pod tamtym wywiadem.

    Jednak moją uwagę przykuł inny szczegół, a mianowicie, że Putin buduje strefę Euroazajatycką. To znaczy już nie wystarczy taki moloch jak Europa, tylko teraz będziemy go rozbudowywać. To chyba wiecie czym to pachnie.

    Nie w tym jednak rzecz. Ponieważ jak mówię, osoba Putina od dłuższego czasu, jeszcze przed tą "rewelacją", nie dawała mi spokoju, zaczęłam szukać powiązań Putina z zachodem. Tu i tam w wielu doniesieniach, zaczęły się pojawiać informacje, że stają się coraz częstsze i bardziej regularne spotkania Putina z Kissingerem.

    Niektórzy ludzie badający dziejące się obecnie wydarzenia pod kątem proroctw biblijnych, upatrują nawet w Kissingerze samego antychrysta, co wynika z numerologii i podobno biblijny numer "666" do niego pasuje jak ulał. Ale tego teraz nie będę tłumaczyć.

    Jakie poglądy ma ten człowiek, czyli sam Kissinger, każdy badający te sprawy powinien wiedzieć. Zaczęłam więc iść typ tropem i wyszukiwać informacji o Kissingerze jako polityku. No i znalazłam coś bardzo interesującego.

    Otóż Kissinger urodził się w Bawarii. Był pierwszym politykiem w Kongresie Amerykańskim, który był cudzoziemcem.

    Kissinger, od lat na wierzchołku amerykańskiej polityki zagranicznej, kontrolował także służby zajmujące się bezpieczeństwem Ameryki.

    Przez cały okres od 1969-1979 karty w polityce zagranicznej USA obok Brzezińskiego, rozdawał Henry Kissinger, twórca polityki détente, doradca ds. bezpieczeństwa w gabinecie Richarda Nixona i sekretarz stanu u Geralda Forda. I tak jest do dziś, gdzie jako architekt polityki wschodniej administracji Obamy, jest jego uchem i okiem.

    Jednak okazuje się, że Kissinger ma zażyłe, żeby nie powiedzieć przyjacielskie stosunki z Putinem.

    A teraz trochę o przeszłości Kissingera.

    Otóż współpracujący z CIA i brytyjskim MI5, zastępca szefa wywiadu PRL pułkownik Goleniowski, ujawnił już przed laty, że Kissinger był długoletnim agentem sowieckim o pseudonimie „Bor”.

    Goleniewski, uchodził za jednego z najważniejszych agentów amerykańskich działających w bloku wschodnim.

    Uciekł on do Stanów w styczniu 1961 r. wraz z tysiącami tajnych dokumentów, identyfikujących setki wysoko postawionych sowieckich agentów ulokowanych w zachodnich rządach i agencjach wywiadowczych.

    Wśród zdemaskowanych byli m.in. główny „kret” w służbach brytyjskich Kim Philby, wyższy oficer brytyjskiego wywiadu MI6 George Blake, szef londyńskiej siatki szpiegowskiej infiltrującej NATO Gordon Lonsdale, działający w Stanach Morris i Lona Cohen, którzy między innymi wykradli plany projektu „Manhattan”, attaché brytyjskiej ambasady w Warszawie Henry Houghton i pułkownik lotnictwa wojskowego Szwecji Stig Wennerström.

    Według Goleniowskiego, Kissinger, został zwerbowany w Niemczech po zakończeniu II wojny światowej, gdy był wykładowcą w amerykańskiej szkole wywiadu. Uzyskał pseudonim „Bor” i wchodził w skład grupy ODRA, zajmującej się infiltracją wojskowych służb USA.

    Nie bez znaczenia jest też fakt, że informacje Goleniewskiego pośrednio potwierdził Anatolij Golicyn, znany sowiecki dysydent, zbiegły na Zachód oficer KGB, autor książki „Nowe kłamstwa w miejsce starych. Komunistyczna strategia podstępu i dezinformacji”.
    To by tłumaczyło dlaczego Stany Zjednoczone są w tej w chwili tak zarażone komunizmem i że obserwuje się powolne ich przejęcie. Te wszystkie reżimowe ustawy, jakie wprowadza się w Stanach Zjednoczonych, zaczynają nabierać wyrazistości.

    Reagan poświęcił Kissingerowi fragment swojego wystąpienia z 31 marca 1976 r., gdy rozpoczynał walkę o nominację prezydencką z ramienia Partii Republikańskiej:

    „Teraz musimy zadać pytanie, czy przypadkiem ktoś nie zabiera nam również i naszej wolności? Przytoczę teraz powiedzenie doktora Kissingera, który jak pamiętamy powiedział, że uważa Związek Sowiecki za Spartę, a Stany Zjednoczone za Ateny. Stwierdził on niedawno: „Dzień Stanów Zjednoczonych jest przeszłością, teraz nadszedł dzień Związku Sowieckiego”.

    Dodał później:

    „Moim zadaniem jako sekretarza stanu jest zapewnienie nam drugiej z kolei pozycji”. No cóż, wierzę jak każdy człowiek w pokój, o którym mówi pan Ford. Pokój jednak nie jest skutkiem słabości, lub cofania się. Pokój będzie efektem przywrócenia amerykańskiej supremacji wojskowej.

    Zapytajcie proszę mieszkańców Łotwy, Litwy i Estonii, zapytajcie proszę Polaków, Czechów, Słowaków, Węgrów, Bułgarów, Rumunów i Wschodnich Niemców. Zapytajcie mieszkańców tych krajów, jak to jest żyć na świecie, w którym Związek Sowiecki jest Numerem Jeden. Nie chciałbym mieszkać na takim świecie i myślę, że wy również nie.”

    Wtedy jeszcze bitwę o Amerykę przegrał. Wygrana przyszła w 1980 r.

    Ósmego marca Kissinger spotkał się w Moskwie z nowym prezydentem Rosji Wladimirem Putinem, by mu pogratulować zwycięstwa.

    Kissinger nie szczędził pochwał gospodarzowi Kremla, że jest „rosyjskim patriotą”, nie nastawionym przeciwko Zachodowi i USA.

    Reagan przewraca się dziś w grobie widząc co ze Stanami Zjednoczonymi robi duet Obama i jego zausznik Kissinger . Państwa byłego bloku sowieckiego zostały rzucone Kremlowi na pożarcie.

    W tyle nie pozostali lewicowi przywódcy Unii Europejskiej, którzy podczas szczytu Rosja-UE w Rostowie nad Donem w czerwcu 2010 r. w imię współpracy gospodarczej z naszym wschodnim sąsiadem, zobowiązali się do zaprzestania krytykowania Rosji, np. za łamanie praw człowieka, oraz odrzucenia aspiracji m.in. Ukrainy do wejścia w zachodnią strefę wpływów.

    Gdy Rosja najechała Gruzję, Kissinger skrytykował administrację George’a W. Busha, za krytykę Moskwy.

    Ameryka bowiem potrzebuje pomocy Rosji „dla rozwiązania problemu z Iranem, a także gdyby sytuacja w Pakistanie rozwijała się w złym kierunku”.

    Problem gruziński powinien więc leżeć odłogiem, co jest o tyle ciekawym stanowiskiem, iż kraj ten ze względu na biegnące przez jego terytorium ropociągi ma kapitalne znaczenie strategiczne dla uniezależnienia energetycznego państw środkowoeuropejskich od ewentualnego szantażu rosyjskiego.

    W tym kontekście odzyskanie przez Rosję kontroli nad Gruzją, przez którą wiedzie jedyny niezależny od Rosji szlak przesyłu ropy naftowej i gazu ziemnego z regionu Morza Kaspijskiego do Europy, stanowiłoby jeden z najważniejszych etapów odradzania się kremlowskiego imperializmu.

    Kissinger mówił to, co chciał usłyszeć Putin.

    Wolna Gruzja to wolna Polska

    Znaczenie Gruzji dla naszej suwerenności gospodarczej i politycznej doskonale rozumiał Lech Kaczyński. Wiedział, że wolna pozbawiona agenturalnych, prosowieckich rządów Gruzja, to także wolna Polska.

    Jego słowa na słynnym wiecu w Tbilisi, ostrzeżenia do czego mogą doprowadzić ustępstwa Zachodu wobec Kremla i apel o konieczności zwarcia szeregów przez państwa Unii, nie były więc przypadkiem, tylko racjonalną oceną sytuacji w regionie. I być może polski prezydent to stanowcze „nie” dla Moskwy przypłacił życiem, według portalu Wikileaks to właśnie Rosjanie spowodowali „katastrofę smoleńską”.

    Ponieważ Rosja ma również układ z Niemcami, a Tusk, który spotkał się kilkakrotnie z Putinem, jednocześnie prowadzi politykę usłużną względem Merkel, "katastrofa smoleńska", mogła być wynikiem zaplanowanego aktu dywersji na linii Berlin- Warszawa- Moskwa. Jednym słowem naczynia szczelnie połączone.

    Jaki bowiem obrót przyjęła polityka polska po dekapitacji państwa 10 kwietnia 2010 r. wiemy wszyscy. Słowa Jarosława Kaczyńskiego o niemiecko – rosyjskim kondominium nad Wisłą jako o symbolu polityki zagranicznej rządu Donalda Tuska nie były wypowiedziane na wyrost.

    Rosja tymczasem, jak zawsze, udaje, że lubi Amerykę, a jednocześnie prowadzi politykę wypychania łatwowiernych jankesów ze Starego Kontynentu i uzależniania energetycznego Unii Europejskiej.

    Na odcinku unijnym Rosja realizuje tzw. doktrynę Karaganowa, budując strategiczny i gospodarczy sojusz z UE, którego podstawą mają być podpisane przez obie strony traktaty polityczne i gospodarcze. Kilka miesięcy temu Putin zarysował też plan Związku Euroazjatyckiego, mającego zrzeszać te kraje postsowieckie, w których udałoby się umocować zależną od Rosji ekipę rządową.

    Źródło: Strona autorska http://jakuccy.pl/

    Na podstawie badań autora Piotra Jakuckiego

    Widać więc wyraźnie, że za tworzeniem Nowego Światowego Rządu stoją siły ponadnarodowych interesów, tylko kim są Ci ludzie tak naprawdę i z jakiej nacji się wywodzą? Czy jest to li ty tylko zbiór fanatycznych psychopatów różnych narodowości, czy jest to jedna konkretna nacja, która kamufluje się po różnymi zmiennymi nazwiskami w zależności od kraju, w którym działają i żyją?

    Większość ludzi badających te kwestie upatruje w nich Żydów i uważa, że to jest spisek żydowski. Wprawdzie zarówno Putin, jak i Kissinger są podobno Żydami. Przynajmniej tak siebie definiują, zresztą jak większość znaczących osób w polityce. To samo dotyczy papieża Benedykta XVI. Tylko czy oni są rzeczywiście Żydami?

    W Apokalipsie Św. Jana jest wyraźna wskazówka:

    „Oto daję Wam ludzi z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są lecz kłamią”

    Jest jeszcze jedna wiążąca sprawa politykę i religię. A jest nią Astana, stolica Kazachstanu.

    Kazachstan graniczy z Rosją, Mongolią, Uzbekistanem, Kirgistanem i Chinami. Kazachstan to rozległe, słabo zaludnione państwo, które uzyskało niepodległość po rozpadzie Związku Radzieckiego.

    Co istotne w tym państwie, że jest ono krajem przeciwieństw, gdzie bieda przeplata się z przepychem. Jednocześnie Kazachstan stał się symbolem tego, że możliwe jest życie w zgodzie chrześcijan i muzułmanów. Tych pierwszych jest około 45%, drugim niewiele ponad 50% i bynajmniej nie prowadzi to do wybuchu brutalnych zamieszek.

    Ale w Kazachstanie błyskawicznie rozwijają się miasta i poligony jądrowe. Tu też w Astanie, stolicy Kazachstanu stworzono futurystyczne miasto, które jest jedną ze stolic Iluminatów.

    Zobaczcie sobie tą stolicę, jakże zadziwiającą swoim przepychem, tym bardziej, ze Kazachstan, to w większości obszary stepowe, gdzie są rejony pozbawione prądu, telefonów, a często i bieżącej wody.

    http://www.youtube.com/watch?v=jrkb03STuXU

    http://www.youtube.com/watch?v=88SNfKUK9z0&feature=g-vrec&context=G2ec8a97RVAAAAAAAADg
  • @katerina404 16:40:38
    ...no właśnie nie wiedziałem jaka jest rola moskwy w tym całym bajzlu nwo...do tej pory myślałem ,że cały świat uważa rosje za mongołów ...bogatych w złoza mongołów...a putin to taki idiota z którym trzeba się przyjaźnić za wszelką cene (bo to taki głupi osiłek ale ma bogatych starych)
    kiedyś chciałem wygooglować pytanie ...czy putin to mason? ...nie ma nic konstruktywnego...ale astana (oglądałem) to jest chyba trop ...
    bogate szczury tego świata bawią sie w satanistów i znalazły sobie przepiękną dziuple ,miejsce do odprawiania swoich ryuałow...ale nie było i nie będzie naświecie takiego który by wygrał z Bogiem...jeśli Bóg z nami ...któż przeciwko...pozdr
  • @trybeus 15:57:51
    Sam troszkę dokładniej popracuj nad historią. Stalin pchnął Hitlera w wojnę bo sam chciał zagarnąć cały Świat (a chciał, żeby Europa troszkę się przed tym wykrwawiła). A Hitler zaatakował Stalina jak ten zagroził jedynym roponośnym terenom w Rumuni. Żeby było śmiesznie – najprawdopodobniej wyprzedził atak Stalina o jakieś dwa tygodnie i całkowicie zniweczył jego plan. Nie było efekty zaskoczenia i inne uzbrojenie armii. To tak w bardzo telegraficznym skrócie.
  • @Eugeniusz Sendecki 15:25:22
    idea kolei transyberyjskiej jest wielka ...ALE NIERENTOWNA ...DROGA PÓLNOCNA jest już dostępna a wielkie kontenerowce z 10 000 kontenerów na pokładzie idące z prędkoscią 20 węzłów uczynią ją niepotrzebną ..czy pan wie ile to jest pociągów do przewiezienia 10 000 kontenerów ???...pozdrawiam...
  • @trybeus 16:03:14
    kochany ...WASP to taki skrót określający kastę rządząca w USA ...White,Anglo,Saxon,Protestant..zrozumiałeś ???,bo jak dotąd to nikt ci nie potrafił dotąd wytłumaczyć ,pozdrawiam...
  • @katerina404 16:40:38
    niepotrzebnie bardzo długi zaciemniający wszystko dokładnie wpis z potężnymi wypełniaczami nic nie znaczącymi...a można to podsumować krótko ,PUTIN na usługach NIEMCÓW ,zyskami z tego mariażu ci za nic nie chcą się dzielić z USmanami...stąd takie podchody...
  • @val 20:06:32
    Prosta matematyka: Przycumowuje kontenerowec w porcie, załadowuje się kontenerami. 15 minut na jeden kontener, cztery kontenery do godziny. Niechaj wyładował się do trzech kranów - będą 12 kontenerów do godziny. Praca w trzy zmiany - 252 kontenerów do doby. Oznacza 10000 kontenerów to 40 dni. A nie w całości ładownym kontenerowec nie powędruje - nie opłacalny. Tu jeszcze trzeba wspomnieć, że statek płynie po trasie, a żeby nabrać 10000 kontenerów dla tej trasy będą jeszcze straty czasu, który można śmiało pomnożyć na dwa albo nawet na trzy. Razem - trzy miesiące ładunek będzie w porcie. Czas - pieniądze.

    Teraz kontenerowec przybył do portu rozładowania. Co odbywa się z kontenerami? Odpowiedź - ich przeładowują na pociąg.

    Tak po co jest potrzebny kontenerowec z jego szaleńczą drożyzną i ograniczeniami po dostępnych kierunkach tam, gdzie od razu można torować kolej z codziennym ładowaniem i wysyłką składów po różnych kierunkach? Nie mówiąc o tym, że kolejowa infrastruktura jest wygodniejsza i tańsza?


    Porty są potrzebne dla oceanicznego handlu. I w tej części oni sprawdzają się. Lecz w epokę pociągow odczuwać nostalgię po Hanse - śmiesznie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930